Nie zakładaj nic z góry

To zawsze inni obwieszczali mi kształt mego przeznaczenia; potrafili odczytać zapis, którym byłem, a którego ja sam nie potrafiłem rozszyfrować. Tak, zawsze inni stawiali mi diagnozę, tak jak w przypadku choroby.”- Eric Emmanuel Shmitt

 

Hej! Jestem nowym użytkownikiem tutaj, ale od dziś będę tu wrzucać swoje wpisy. Mam na imię Natalia, mam 22 lata, mieszkam w Krakowie. Rozwojem osobistym zajmuję się od roku, piszę swojego bloga : https://siegajwyzej.pl/. Przeszłam sporą drogę sama ze sobą, a jeszcze dłuższa przede mną. Zapraszam do poznania mojej historii od początku na moim blogu, oraz do obecnego posta!

 

Rzadko tu bywam ostatnio, a to z tego względu, że mam przeprowadzkę i jednocześnie sporo na głowie. Zawirowań życiowych ciąg dalszy. Ale fajnie, lubię jak coś się dzieje. Staram się konkretnie analizować tematy które tu poruszam, czasem zajmuje to parę dni, ale wolę zrobić coś raz a dobrze.

Wyciąganie pochopnych wniosków

Wpadł mi ten temat w zasadzie głównie z własnego powodu, sama często łapię się na tym, że wyciągam wnioski z sytuacji które nie do końca znam albo rozumiem. Teoretycznie nie ma w tym nic złego, jesteśmy tylko ludźmi. Jednak czasem można naprawdę wiele stracić na zbyt pochopnym ocenianiu. Ja mam takie zapędy względem zdarzeń, wobec ludzi staram się tego nie robić. Myślę, że większość odruchowo ocenia kogoś z pozoru.
Dziś bardzo łatwo jest stworzyć otoczkę perfekcyjnego życia czy wyglądu. Oceniamy powierzchownie po tym co widzimy. Ale to w następnym podpunkcie, wróćmy do wyciągania wniosków z sytuacji. Często patrzymy bardzo prostolinijnie, na zasadzie, coś się dzieje, oceniamy sytuację i koniec tematu. Niestety nie zawsze jest to takie banalne, szukaliście kiedyś drugiego dna? Ja prawie zawsze. Czasem szybko coś ocenię, jednak potem staram się doszukiwać rozwiązań i zrozumieć motywy zachowań, czy okoliczności danego zdarzenia. Taki mam typ osobowości, zazwyczaj widzę powiązania w pozornie niezwiązanych niczym sytuacjach. Nie raz sparzyłam się na wyciąganiu wniosków z góry z czegoś czego do końca nie rozeznałam. Znacie ten motyw? Myślę, że nie jedna z osób które to przeczyta zgodzi się w sobie, ze mną. Dlatego, nie warto. Czemu? Za dużo do stracenia.

Zdecydowanie.

Ocenianie po pozorach

Tak jak wspomniałam wyżej, oceniamy po pozorach. Piękne zdjęcia, na których pokazane jest perfekcyjne życie. Super figura, piękna twarz, idealny facet, w przypadku kobiet. Nie widzimy człowieka, jego mimiki twarzy, jego uczuć, jego historii, nic zero. Dokąd ten świat zmierza, że oceniamy człowieka po tym co ma, lub jak wygląda. Nie wiem? Nie rozumiem. Nie chce tu wyrażać swojej frustracji, bo posypałyby się k*rwy. Ale tak to dziś wygląda. Czemu nikt się nie chwali tym, że ma chorego w rodzinie, lub sam ma problemy? Czemu nikt nie chwali się utratą majątku,pozycji, pracy, czegokolwiek. Bo to się nie sprzedaje. Sprzedają się wyrzeźbione ciałka, piękne buźki, dużo hajsu i drogie fury. Materializm, powierzchowność, czasem kłamstwo. To dziś łykamy, nałogowo, doprowadzając do sytuacji kiedy sami mamy kompleksy i nienawidzimy swojego życia. Pewnie, ja też wrzucam fotki, gdzie mam super figurę, ale co się opozuje przy tym to moje. Nie wyglądam tak codziennie w każdej minucie, proste i logiczne. Jednak nie raz tutaj dzieliłam się historiami które nie stawiały mojego życia w “perfekcyjnym świetle social mediów”. Dlaczego? Bo to ludzkie. Najzwyczajniej w świecie. Każdy z nas ma problemy, cierpi, płacze czasem. Nie ma sensu się tego wstydzić. Ci ludzie, którzy pokazują jak świetne mają życie, są tacy jak my. Nie zawsze wyglądają perfekcyjnie, nie zawsze są szczęśliwi i uśmiechnięci. Ale tego się po prostu nie pokazuje. Dziewczyny myślicie, że te przepiękne kobiety zawsze wyglądają jak na zdjęciach? Budzą się tak samo jak każda z nas, bez makijażu, z rozwalonymi włosami i w piżamie. Nie patrzymy dziś na to, co człowiek intelektualnie ma nam do zaoferowania. Ważne jest, czy jest atrakcyjny, dobrze ubrany, czy wozi się dobrym autem i czy dobrze się prezentuje. Zarówno w kwestii mężczyzn, tak i kobiet. Dlaczego tak mało jest dziś prawdziwej miłości? Bo żyjemy w fikcji, w której seks jest tańszy. Nie generalizuje teraz, ale czasem tak to wygląda. Mogłabym pisać tego posta godzinami, ale myślę, że każdy z nas, ma swoje na sumieniu. Więc co mogę poradzić? NIE OCENIAJ. Ten facet który wydaje się być nikim i nie ma do zaoferowania nic materialnego, może być najwartościowszym gościem w Twoim życiu. Ta kobieta która jest piękna i o siebie dba, wcale nie musi być pusta i łatwa. Stereotypów jest masa. Dlatego jeszcze raz, nie oceniaj. Nigdy nie wiesz co dzieje się za kulisami. Nie dawaj od siebie tego, czego sam nie chcesz dostać spowrotem. To co dajesz, wraca, zawsze. Nie musisz w to wierzyć, ale prędzej czy później się przekonasz, że tak to działa.

Podsumowując.

Nie zakładaj, że coś wiesz, że kogoś znasz, że coś się uda, bądź nie. Nie rań samego siebie i ludzi wokół tylko dlatego, że nie potrafisz inaczej. Zastanów się 10 razy, zanim skomentujesz coś lub kogoś. Sytuacje zawsze mają drugie dno, tak jak ludzie. Nie ma możliwości bycia perfekcyjnym. Ale można próbować być coraz lepszym człowiekiem. Większość rzeczy z pozoru wydaje się proste i banalne. Wchodząc głębiej w genezę danego wątku, dostrzegasz, że jest wiele elementów pobocznych całej układanki. A Ty zauważyłeś może jeden, może dwa. Czasem sytuacje wymagają czasu, cierpliwości, naszych skrupulatnych działań i decyzji. Ile razy ktoś urwał ze mną kontakt zakładając jakim jestem człowiekiem. I szczerze powiem, to jest najgorsze co można zrobić i ja osobiście nigdy nie zachowałam się w ten sposób. Nie oceniaj na podstawie pozorów, oceń na podstawie faktów oraz własnego przeczucia. Nie Twojego ego, czy zdań innych ludzi. Oceń na podstawie własnego wnętrza. Tak jak naprawdę czujesz i uważasz, przestań się zagłuszać. Posłuchaj czasem siebie, daj sobie dojść do głosu. Nie bój się być prawdziwym i daj sytuacjom, oraz ludziom, pokazać każdą stronę.

Jest to temat rzeka, mogę tak pisać całą noc, ale urwę to tu i każdemu kto mnie czyta zostawię do refleksji. Dzięki, do następnego!

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *