Dlaczego CEO nie ruszy do przodu bez wizji, modelu i sposobu zarządzania?

Cześć! Witam Cię w kolejnym wpisie 🙂

Ostatnio miałem nieprzyjemną sytuację z klientem i jego firmą. To mnie zainspirowało do napisania o tym, jak wygląda zjawisko mikrozarządzania.

Niektórzy wychodzą z założenia, że da się stworzyć coś trwałego bez odpowiednich fundamentów. Każda rozsądna osoba wie, że przed startem firmy trzeba się dobrze przygotować, żeby potem nagle wszystko nie runęło z dnia na dzień. Dlaczego właściciel nie da rady funkcjonować bez planu? Jakie są tego konsekwencje? Zaczynamy!

Po pierwsze i najważniejsze – kiedy CEO nie ma rozpisanych procesów w firmie, zorganizowanej komunikacji i brakuje określonego modelu biznesowego, to choćby pomysł był nie wiadomo jak innowacyjny, nie ma szansy na przetrwanie. Liczy się nie tylko koncept, ale także rozplanowanie całej organizacji.

Dlaczego to jest tak ważne? Kiedy przyjdzie zmierzyć się z pierwszym problemem, coś nie zadziała, ktoś nie zrobi czegoś na czas, właściciel zrzuci winę na pracowników, a nie na źle zrobione lub nawet nieistniejące procesy. To generuje kolejne konflikty, przez co następuje zjawisko autodestrukcji. Firma zapada się od środka za sprawą najwyższej funkcją osoby.

Dodatkowo trzeba przypomnieć o bardzo istotnej sprawie. Brak konkretnych działań = brak określonych obowiązków = niska efektywność = nikt do końca nie wie, co ma robić -> prawie zerowe zaangażowanie. I to niekoniecznie dlatego, że szef zatrudnił złych ludzi, ale dlatego, że nie zadbano o odpowiednią organizację.

A to generuje kolejne problemy.  Jeśli nikt nie wie, co ma robić, wyniki naturalnie spadają, więc CEO się denerwuje. I co robi? Idzie skontrolować pracowników, często z błędnym przekonaniem, że to jest tylko i wyłącznie ich wina. Nazywamy to zjawiskiem mikrozarządzania – szef nie jest w stanie do końca zaufać podopiecznym, bo widzi kiepskie wyniki spowodowane brakiem sprecyzowanych procesów i czuje konieczność nieustannego sprawdzania ich.

Jednak są sposoby, żeby temu zapobiec. CEO powinien odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Przede wszystkim – kto jest za co odpowiedzialny? Jaka jest rola każdego członka zespołu w procesie? Czy ja na pewno jestem na tyle kompetentny, żeby wchodzić cudzy zakres obowiązków? Może po prostu lepiej zaufać ekspertom.

W momencie, w którym właściciel odpowiednio rozdzieli role i postawi na profesjonalizm ludzi, których zatrudnił, wszystko powinno super działać.

Podsumowując, brak odpowiedniej organizacji niesie za sobą destrukcyjne skutki, ale nigdy nie jest za późno, żeby wszystko naprawić. Jeśli jesteś szefem, to już wiesz, co musisz robić, a jeśli pracownikiem – masz wiedze, na co uważać 🙂

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *